środa, 23 kwietnia 2014

CUBA 2014- DULCE AMARGO - Habana

Połowę lutego i połowę marca tego roku spędziłam wraz z mężem synem i przyjaciółmi na Kubie.To już moja czwarta wizyta tam. Miałam wielkie plany fotograficzne, ale pierwsza tak daleka podróż z małym dzieckiem szybko moje plany zweryfikowała. Próbowałam wykorzystać ten czas możliwie efektywnie , nie tylko na polu fotograficznym. Jednym z planów było nadrobienie zdjęć wehikułów czasu czyli starych samochodów, bo jakoś w poprzednich podróżach nie poświęcałam im tyle uwagi.  Myślę,że nadrobiłam z nawiązką ;)  Tym razem,szczególnie w Hawanie, jest mniej portretów. Nie bez przyczyny jednak. Tytuł tej serii zdjęć z Kuby to "dulce  amargo" - "słodko gorzki". Bo taki właśnie był dla mnie wyjazd. Całe szczęście bardziej słodki bo jednak powrót tam dla mnie zawsze będzie miły memu sercu, bo tam je znalazłam i część  jego tam też zostawiłam :)  Gorzkie było to jak zmienili się przez ostatnie 3 lata ludzie. Tym razem spotkało mnie najwięcej nieprzyjemnych sytuacji o których rozpisywać się nie będę. Polecam jednak czym prędzej się wybrać na wyspę.. bo niedługo tych otwartych sympatycznych ludzi będzie coraz mniej. Ja rozumiem mechanizmy tych przemian , ale jednak mi szkoda.   Całe szczęście jest jeszcze dużo uśmiechniętych twarzy mimo nie łatwego tam życia.  
Miłego oglądania :)  
a jeśli ktoś chciałby zobaczyć bardziej prywatną relacje z Wyspy zapraszam na drugiego bloga 













































































































buenas noches Habana!  Hasta pronto :) 

Iza