środa, 12 lutego 2014

CUBA QUE BOLA?! 2011 - Felicidad

I kolejna miejscowość na mapie podróży po Kubie z 2011 roku. Tak naprawdę mała mieścinka w górach w rejonie Guantanamo, ale o bardzo wdzięcznej nazwie Felicidad-Szczęście :)  I kolejna odsłona bardziej rodzinna, bo znaleźliśmy się tam by odwiedzić drugą babcię mojego męża. A jak babcię to i resztę dość licznej rodziny która mieszka w około. To był jeden bardzo intensywny dzień. Ze słońcem i deszczem i z wieloma uściskami od wielu osób. Ale jedno mogę Wam powiedzieć.. babcie na całym świecie chyba są takie same..  bez zjedzenia babci smakołyków z domu wypuszczony nie będziesz ;)  

Jak zwykle portrety :) 


























Mimo wielkich planów pokazania Wam wszystkich zdjęć z poprzednich podróży na Kubę , przed kolejną wyprawą , niestety z braków czasowych , zakończę na tym wpisie. Pozostałe dwa miasta  - Baracoa i Trynidad pokażę Wam po przyjeździe.. a zaraz po nich będzie sporo wpisów z aktualnej podróży.. bo w końcu będę cały miesiąc robić zdjęcia ;)  
Do zobaczenia na wiosnę :) postaram się przywieźć słońce :) 
Iza