czwartek, 31 stycznia 2013

kwiaty we włosach -Olga

przyszedł czas na kolejnego posta..  Tym razem portretowo..   ta "działka" fotografii zainteresowała mnie zaraz po fotografii podróżniczej..  Poczatkowo myslałam,że skupię sie tylko na zdjeciach z podróży,ale miałam możliwość 1 duzej podróży rocznie.. wiec co w czasie pomiedzy..?!  brakowało mi aparatu w ręku i torzenia nowych fotograficznych obrazów..  Stwierdziłam,że ciągnie mnie do fotografii portretowej .. bardzo różnej od tej podróżniczej.. do portretów takich po prostu - reporterskich- zastanych , bez udziwnien. ale także do takich , gdzie mogę sama coś wykreować, stworzyc jakiś wizerunek, wyżyć się stylistycznie..  Te z was , które zajmują sie fotografią . badz cokolowiek próbowały w kwestii portetów.. wiedzą,ze to jedna z trudniejszych dziedzin fotografii..  i ja zaczynajac, miałam tą świadomość.. ale to jeszcze bardziej mnie nakrecało do działania :)  
No tak.. ale do portretów trzeba modelki lub modela.. i skąd go wziać?  Zawsze jak były robione zdjecia to kolezanki, kuzynki, znajome uciekały.. albo mówiły..nie rób mi zdjec , bo brzydko na nich wychodzę..  Całe szczescie miałam przyjaciólki , które wsparły mnie w mojej pasji i z cierpliowścią mi pozowały..  To na nich ćwiczyłam wszystko :)  Dlatego napewno zobaczycie powtarzajace sie twarze.. choć gwarantuje wam,że nie które z nich mozecie wiele razy nie poznać :)  

Dziś zaczynam od Olgi. Nie jest to nasza pierwsza sesja..  Tą sesję zrobiłam 2 lata temu w czerwcu ..  Olga jest bardzo wyrazistą i kolorową osobą a jednocześnie bardzo delikatną.. i chciałam pokazać to w tej stylizacji..   Mam nadzieje,że w tą deszczową końcówkę stycznia te zdjęcia wprowadzą trochę lata i słońca do Was :)  




















Na koniec, chciałam Wam podziekować za tak miłe słowa pod moim ostatnim ( i pierwszym) postem.. mimo iż fotografuje tyle lat i mam już jednego bloga , to i tak sie denerwowałam , tym jak zostanie przyjęty ten blog :)  

DZIĘKI ,ze zagladacie i komentujecie  :) 

sobota, 26 stycznia 2013

stare, ale nowe..

tytuł taki a nie inny, bo NOWY jest blog.. (juz drugi mój .. i raczej ostatni ;) ) .. ale STARE..  bo będzie dotyczył mojej pasji juz od prawie 8 lat...  czyli fotografii..  Dlaeczego zdecydowałam się po tylu latach na bloga fotograficznego ?  Z róznych wzgledów zrezygnowałam ze strony www którą miałam, i zaczynam tworzyc ją od poczatku.. stanełam przed wyborem tylko kilku zdjec do strony z kazdej sesji.. (od 1 do 3) tych naj naj.. i okazało się ,ze mam duuuuzy problem.. Nie to ze wszystkie są NAJ NAJ.. bo nie są.. ale ja nie umiem sie zdecydowac, które warto  pokazać.. bo nie zawsze NAJ jest warte pokazania.. czasami jest kilka takich ze moze nie NAJ..ale jednak warto.. Przez te ponad 7 lat zrobiłam ogrom zdjęć..  wiec jeszcze trudniej przez to wybrac mi ograniczoną ilość na stronę www.. no i urodził sie w mojej głowie pomysł ,ze moze by foto-blog..  Same zalety  ;)  No bo:
będę mogła pokazać ile zdjeć chcę..
mogę mieć bezposredni kontakt z czytelnikami i ich opiniami.. ( a są ważne.. i te złe i te dobre.. bo dają bodźca do starania sie jeszcze bardziej ) 
i mogę zrobić powrót do przeszłosci..na niektóre zdjecia spojrzec jeszcze raz..  i moze wybrac zupełnie inne do publikacji niż wybrałabym zaraz po ich zrobieniu ?

Będę wam pokazywać zdjecia bardzo stare jak i te aktualane..  więc wydaje mi się nie będzie nudno.. :)

Dziś zacznę od zdjeć z Maroka.. zaczynam od podróży bo od nich własnie wszystko się zaczeło..  choć nie od Maroka.. , tyle ,że to pierwsze zdjecia , których nie wstydziłam się pokazać ;)  Zdjęcia robione jeszcze zwykłym kompaktem 3,5 pix .( tzw.pudełkiem po zapałkach ;p ) .  Ale na nim się uczyłam..  i od niego wiele wiele dobrych rzeczy w moim życiu się zaczeło .. 

W Maroko zakochałam się odrazu..choć przywitało mnie intensywnoscią  smaków, dzwięków, zapachów, kolorów.. emocji.. . i nie zawsze tych dobrych ( np. zapach gnijącego miesa na targu..badź 4h arabskich piosenek dla koneserów w zatłoczonym autokarze ;p )  to , to zderzenie było własnie tym czego oczekiwałam.. i się nie zawiodłam..  Podróżowaliśmy w 4 osoby..  na własną rękę..  z Hiszpani promem do Maroko.. i tam razem z tubylcami.. spaliśmy na dachach.. wspinalismy sie w nocy z 1 latarką na wydmy na pustyni..  kupowaliśmy potajemnie wino (prohibicja)  od restauratów , gościliśmy u napotkanych osob.. kiedy już nie było możliwosci znalezienia noclegu...  i budziliśmy sie na skarpie z widokiem na ponad 100 metrowy wodospad...  tyle lat.. i nadal pamietam.. Teraz sfotografowałabym wiecej i lepiej.. ale mimo to pokaze Wam co mam... i mam nadzieje,ze zobaczycie choć trochę z tego o czym wyżej pisałam  :) 

 Casablanca

 Casablanca

 Casablanca 

 Casablanca

 Casablanca

Essaouira 

  Essaouira 

  Essaouira 

  Essaouira 


  Essaouira 


 Fez

 Fez

 Fez

 Fez

 Fez


  Essaouira 



Chefchaouen

 Chefchaouen

 Chefchaouen

 Chefchaouen

 Chefchaouen

 Chefchaouen

Chefchaouen

 Chefchaouen

 Chefchaouen


 Cascades d'Ouzoud

 Cascades d'Ouzoud

 Setti Fatma


 Setti Fatma 

 Fez

 Fez

Meknes

Mam nadzieje,że choć trochę Wam się podobała ta "wycieczka" .. wiem,że jakość nie powala.. ale tak jak pisałam.. mały kompakcik.. i moje początki..  dopiero się uczyłam.. :)  
Swoją drogą teraz patrząc na te zdjecia i ich zawartość mysle sobie,ze mogłam wiecej zakupów zrobic.. trzeba się tam wybrać jeszcze raz.. po nowe zdjecia.. i zakupy "wnętrzarskie" ;)  

Iza